Wiadukt tak, ale w odpowiednim czasie i z głową

3 komentarze

Informacje
Polub, udostępnij lub obserwuj:

Chaos komunikacyjny w Ostródzie związany z budową wiaduktu był do przewidzenia. Dziwi jedynie, że nie został opracowany żaden rozsądny plan zmian w ruchu na czas realizacji inwestycji i że nikomu nie przyszło do głowy,  by odłożyć jej rozpoczęcie na moment, gdy zakończony zostałby remont trakcji kolejowej czy budowa obwodnicy S7. Nie przeprowadzono także żadnych konsultacji z mieszkańcami, ani badań natężenia ruchu. Gdyby budowa wiaduktu została lepiej przemyślana i zaplanowana nie doprowadzono by do obecnej sytuacji wielokilometrowych korków całkowicie paraliżujących Ostródę.

Zarządzający miastem zapewne wiedzieli, że trwający remont trakcji kolejowej Olsztyn-Działdowo oznacza częstsze przejazdy pociągów przez miasto powodujące uciążliwe zamykanie przejazdów (obecnie jednego).Byli też zapewne świadomi, że nadal trwa budowa obwodnicy Ostródy na trasie S7, a przy stacji paliw Shell wciąż mamy tymczasowe rondo i jeden pas ruch. Nie przygotowano także i nie skonsultowano z mieszkańcami dojazdu do posesji i zakładów na ul. Drwęckie i Demokracji. Jak wygląda obecny dojazd do nich można się przekonać na własnej skórze, niestety z fatalnym skutkiem dla zawieszenia, a co będzie po kilku miesiącach kursowania tam ciężkich pojazdów?

 

Przed realizację tak ogromnej i kosztownej inwestycji nie przeprowadzono badań natężenia ruchu niezbędnych do stworzenia alternatywnych rozwiązań na czas budowy, np. zmiany organizacji ruchu przede wszystkim na pozostałych 2 przejazdach kolejowych. Może trzeba wrócić tymczasowo do koncepcji przejeżdżania przez 2 i 3 przejazd w obu kierunkach? Można odnieść wrażenie, że inwestycja jest realizowane w pośpiechu i byle jak, byle zdążyć przed wyborami za wszelką cenę. A wystarczyło trochę pokory, rozwagi, wsłuchania się w głos mieszkańców i racjonalnego planowania. Przecież można było ogłosić, że udało się pozyskać pieniądze na inwestycję i pokazać podpisaną umowę, wyeksponować wizualizacje nowego wiaduktu, który wybudujemy za pół roku, gdy zakończy się budowa obwodnicy, remont trakcji kolejowej, przygotujemy objazdy a wszystko skonsultujemy z mieszkańcami. A tak mamy w mieści chaos komunikacyjny i  zdenerwowanych mieszkańców, a inwestorzy i turyści będą omijać Ostródę szerokim łukiem.

Polub, udostępnij lub obserwuj:

3 comments

  1. mieszkaniec Ostródy

    do planowania trzeba używać mózgu,w naszym mieście jedno budujemy drugie rujnujemy

  2. Piotr Kuropatwiński

    Czy można z obecnej sytuacji wyciągnąć jakieś wnioski na przyszłość? Zbyt szybkie przystępowanie do fazy wykonawczej do częste zjawisko w naszym (zachodnim) kręgu kulturowym. Jeśli (szybka) jazda samochodem jest stawiana zbyt wysoko na piedestale różnych działań, mających prowadzić do zaspokajania elementarnej potrzeby mobilności, to takie błędy będą się powtarzać. Mleko się rozlało i nadal rozlewa. Potrzebne jest przemyślenie na nowo całej koncepcji organizowania transportu w mieście. Przeginanie w drugą stronę: uznawanie, że transport zbiorowy (i to oferowany za darmo!) rozwiąże wszystkie bolączki jest także nadużyciem. Potrzebne jest całościowe podejście: plan zrównoważonej mobilności miejskiej, stawiającej na pierwszym miejscu interesy PIESZYCH a zaraz po nich ludzi poruszających się na lekkich kołach (z wózkami dziecięcymi, na wrotkach, na hulajnogach, rowerach etc. etc.) W mieście średniej wielkości przypuszczalnie większość codziennych przejazdów to przejazdy na niewielkie odległości, na które przejazd samochodem wcale nie musi okazywać się najszybszy. Bez przemyślenia polityki parkingowej (nie wykluczającej opłat za parkowanie!) nie będzie poprawy sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udostępnij, powiadom swoich znajomych!

Facebook
Google+
http://www.waldemargraczyk.pl/2018/04/05/wiadukt-tak-ale-w-odpowiednim-czasie-i-z-glowa